Łyżwiarstwo szybkie

Większość osób łyżwy kojarzy z ostrą zimą i szczęśliwym dzieciństwem. Wtedy korzystało się z zamarzniętych stawów bądź lodowiskach stworzonych przez strażaków dla dzieci. Mróz szczypał w policzki, ale to nikomu nie przeszkadzało w świetnej zabawie. To oznacza, że wielu opanowało podstawy jazdy na łyżwach. Na tym jednak większość swoją „karierę” zakończyła. Tylko nieliczni związali swoją przyszłość zawodową z łyżwiarstwem. Część sportowców zdecydowała się na uprawianie dyscypliny sportu o nazwie łyżwiarstwo figurowe polegające na tańczeniu w rytm muzyki na lodzie. Wykonuje się przy tym różnego typu figury, które podlegają ocenie sędziów. Inną równie ciekawą dyscypliną sportu jest łyżwiarstwo szybkie. Niezwykle widowiskowe, jednak w Polsce do nie dawana mało kto się nią interesował. Na szczęście, powoli się to zmienia. Polska publiczność zaczęła dostrzegać  i doceniać piękno oraz wspaniałe emocje związane właśnie z łyżwiarstwem szybkim. Na czym jednak dokładnie polega łyżwiarstwo szybkie? Do uprawiania tego sportu używa się owalnego toru, składającego się z dwóch torów dla zawodników o długości 400 metrów. Zawodnicy nazywani są panczenistami. Nazwa wywodzi się od nazwiska rosyjskiego zawodnika Aleksandra Panszyna. Osoba startująca na torze zewnętrznym ma założoną opaskę czerwoną na ramieniu. Natomiast zawodnik zaczynający wyścig na wewnętrznym torze nosi opaskę białą. Ważną informacją jest zasada odnosząca się do przekroczenia linii mety przez zawodników.  Obydwie łyżwy muszą być na lodzie w chwili przekraczania mety, inaczej panczeniście grozi dyskwalifikacja. Konkurencje odbywają się na różnych odległościach np. 500 m, 1000 m, 1500 m itd. Bardzo widowiskowe są konkurencje zwane kombinacjami, gdzie biegi odbywają się na różnych odległościach np. 500/1000/500/1000. Istnieją również biegi drużynowe, w których biorą udział dwa zespoły. W każdej drużynie występuje trzech zawodników.  Niestety, w Polsce brakuje jakiejkolwiek infrastruktury pozwalającej ćwiczyć i rozgrywać zawody w łyżwiarstwie szybkim. Stąd też zawodnicy od lat borykają się z wieloma problemami. Większość treningów trzeba organizować za granicą. Jednak w 2013 roku nasi panczeniści pokazali,że mogą należeć do światowej czołówki. Tym samym zyskali sobie spore grono kibiców. Dopiero wtedy wiele osób zorientowało się, że łyżwiarstwo szybkie może być naprawdę pasjonujące. Zaczęto też głośno mówić o braku odpowiednich lodowisk w Polsce dla łyżwiarstwa szybkiego. W końcu opinia publiczna zaczęła domagać się budowy choć jednego porządnego lodowiska z torami dla panczenistów. Istnieje zatem szansa, że powoli pewne rzeczy ulegną zmianie na lepsze. Kto wie – być może w przyszłości będzie można także w Polsce rozgrywać zawody międzynarodowej rangi w łyżwiarstwie szybkim ?

Dodaj komentarz