Jak zostać skoczkiem narciarskim?

Skoki narciarskie to dyscyplina sportów zimowych, która najbardziej rozpala umysły polskich kibiców. W latach największych sukcesów wielokrotnego mistrza świata Adama Małysza chyba każdy z nas chciał poczuć się jak Orzeł z Wisły: oderwać swoje stopy od powierzchni ziemi i poszybować na nartach jak ptak, niesiony gorącym dopingiem kilkudziesięciu tysięcy fanów, aby zaraz po wylądowaniu otrzymać gorące brawa od publiczności zgromadzonej wokół skoczni i stanąć na najwyższym stopniu podium, zdobywając olimpijski medal. Albo choć na chwilę, na momencik przypiąć narty do butów i sprawdzić swoje możliwości na jakimś narciarskim obiekcie. Także dziś ta dyscyplina ma wielu miłośników, a kluby sportowe co rok ogłaszają nabór dla młodych zawodników. Jeśli tylko ty i twoje dziecko mieszkacie w miarę blisko skoczni narciarskich, czyli na południu naszego kraju, rozpoczęcie przygody z tą piękną, pełną wieloletnich tradycji dyscypliną będzie bardzo proste.

Znajdź klub sportowy z sekcją skoków narciarskich

Od czego zacząć? Najlepiej będzie najpierw przeanalizować dokładnie, czy mamy możliwość uprawiania skoków narciarskich. Najważniejsza kwestia to bliskość skoczni i klubu sportowego, który prowadzi sekcję skoków narciarskich. Jeśli rozpoczniemy treningi, będziemy się musieli liczyć z tym, że odbywają się one kilka razy w tygodniu, a czasem nawet częściej. W związku z tym jeśli mieszkamy gdzieś dalej, będziemy musieli pokonywać wiele kilometrów, a w przypadku małych dzieci oczywistym jest, że same nie zawiozą się na trening – będziemy więc musieli wygospodarować czas i pieniądze, by uszczęśliwić swoją pociechę. Oczywiście przy dużej dozie samozaparcia nie jest to żadna większa bariera, a w przyszłości możemy wysłać naszego syna lub córkę do szkoły mistrzostwa sportowego, gdzie już od gimnazjum będzie mogło ono rano trenować, a po południu uczyć się i przygotowywać do lekcji na następne dni. A przy tym zapewniona mu zostanie opieka trenerska oraz będzie mieć bardzo blisko na zajęcia sportowe.

Rozpocznij treningi pod okiem fachowego trenera

Ok, znaleźliśmy już klub i jest on skłonny zająć się naszym dzieckiem. Co dalej? Pierwsze koty za płoty, czyli ruszamy na zajęcia. Każdy profesjonalny trener najpierw porozmawia z dzieckiem i jego rodzicami, poprosi o badania lekarskie, aby mieć pewność, że dziecko jest zdrowe, a następnie zaprosi malucha na treningi. Oczywiście zacznie się od ćwiczeń ogólnorozwojowych, by sprawdzić poziom usportowienia, a także imitacji skoków narciarskich, wykonywanych „na sucho” – po prostu dziecko ustawia się w pozycji najazdowej i skacze na ręce trenera. Po kilku lekcjach teoretycznych przychodzi pora na zjazd na nartach spod progu skoczni. Tu zaczynają się schody, bo nawet te najmniejsze obiekty są dla naszych maluszków imponujące, a zjazd bardzo stromy. Wiele z nich wykruszy się już na starcie z powodu lęku wysokości lub obaw przed potencjalnymi złamaniami i potłuczeniami. Jeśli jednak dziecko przełamie się i utrzymywanie na nartach nie sprawia mu problemu, ruszamy na rozbieg. A właściwie na okolice progu 🙂 Pierwsze skoki odbywają się z bardzo krótkiego rozbiegu, aby z czasem zjeżdżać coraz dłużej i z większa prędkością. Później będzie już z górki – gdy pociecha złapie bakcyla skoków narciarskich, wraz z trenerem zacznie szlifować swoją technikę. Nauczy się odpowiedniej pozycji na rozbiegu, na progu, w locie oraz jak wylądować telemarkiem. Będzie skakać w różnych warunkach i oswoi się z wiatrem, śniegiem i deszczem. A z czasem zacznie przechodzić na coraz większe obiekty, dążąc ku coraz dalszym i lepszym technicznie skokom, by w przyszłości zostać czempionem tak jak polscy idole – Adam Małysz i Kamil Stoch.

Kiedy zaczynać przygodę ze skokami narciarskimi?

Najbardziej optymalny wiek na rozpoczęcie treningów to około 6-8 lat, zarówno dla chłopców, jak i dziewczynek. Oczywiście najpierw trzeba opanować jazdę na nartach, więc jeśli nasze dziecko śmiga na deskach już w wieku trzech lat, to bez problemu jako pięciolatek poradzi sobie na najmniejszych skoczniach K-10. Nie należy jednak wywierać na niego żadnej presji – wystarczy, aby w tym wieku bawił się skokami, a przy okazji trenował też inne dyscypliny, dzięki czemu będzie wszechstronnie wysportowany. Później będzie już nieco trudniej, bo dziecko będzie musiało gonić swoich rówieśników i nadrabiać straty, co nie zawsze się udaje. Przegapi też najlepszy wiek dla skoczka, gdy naturalnie kształtują się jego mięśnie, przygotowując do tego specyficznego wysiłku. Oczywiście, jeśli chcemy po prostu spróbować oddać skok, jako amatorzy możemy zacząć w każdym wieku. Jeśli zawsze o tym marzyliśmy, warto wziąć los we własne ręce i sprawić, że marzenia staną się rzeczywistością!

Dodaj komentarz